...tylko mocno mocno mocno w nie wierz!



Szukasz ciekawej książki? Kliknij na okładki poniżej



frontpage hit counter








   
Kategorie: Wszystkie | Life
RSS
wtorek, 01 maja 2012
Taksówkarz z Nowego Jorku
Przyjechałem pod adres do klienta, i zatrąbiłem. Po odczekaniu kilku minut, zatrąbiłem ponownie. To miał być to mój ostatni kurs tego wieczoru i pomyślałem że wrócę do "bazy", ale zamiast tego zaparkowałem samochód, podszedłem do drzwi i zapukałem. "Minutkę!", odpowiedział wątły, starszy głos. Usłyszałem odgłos tak jakby coś było ciągnięte po podłodze...

Po długiej przerwie, otworzyły się drzwi. Stała przede mną niska , na oko dziewięćdziesięcioletnia kobieta. Miała na sobie kolorową sukienkę i kapelusz z dopiętym welonem; wyglądała jak ktoś z filmu z lat czterdziestych.

U Jej boku była mała nylonowa walizka. Mieszkanie wyglądało tak, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Wszystkie meble przykryte były płachtami materiału.

Nie było zegarów na ścianach, żadnych bibelotów ani naczyń na blacie. W rogu stało kartonowe pudło wypełnione zdjęciami i szkłem.

"Czy mógłby Pan zanieść moją torbę do samochodu?", zapytała. Zabrałem walizkę do auta, po czym wróciłem aby pomóc kobiecie.

Wzięła mnie za rękę i szliśmy powoli w stronę krawężnika.

Trzymała mnie za ramię, dziękując mi za życzliwość. "To nic", powiedziałem, "Staram się traktować moich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym aby traktowano moją mamę."

"Och, jesteś takim dobrym chłopcem" , odrzekła. Kiedy wsiedliśmy do samochodu, dała mi adres, a potem zapytała: "Czy mógłbyś pojechać przez centrum miasta?

"To nie jest najkrótsza droga", odpowiedziałem szybko, włączając licznik opłaty.

"Och, nie mam nic przeciwko temu", powiedziała. "Nie spieszę się. Jestem w drodze do hospicjum..."

Spojrzałem w lusterko. Jej oczy lśniły. "Nie mam już nikogo z rodziny", mówiła łagodnym głosem. "Lekarz mówi, że nie zostało mi zbyt wiele..."

Wyłączyłem licznik... "Którędy chce Pani jechać?" 

Przez następne dwie godziny jeździliśmy po mieście. Pokazała mi budynek, gdzie kiedyś pracowała jako operator windy.

Jechaliśmy przez okolicę, w której żyła z mężem jako nowożeńcy. Poprosiła bym zatrzymał się przed magazynem meblowym który był niegdyś salą balową, gdzie chodziła tańczyć jako młoda dziewczyna.

Czasami prosiła bym zwolnić przy danym budynku lub skrzyżowaniu, i siedziała wpatrując się w ciemność, bez słowa.

Gdy pierwsze promienie Słońca zaczęły pojawiać się nad horyzontem, powiedziała nagle "Jestem zmęczona. Jedźmy już proszę". Jechaliśmy w milczeniu pod wskazany adres. Był to był niski budynek z podjazdem, tak typowy dla domów opieki.

Dwaj sanitariusze wyszli na zewnątrz gdy tylko zatrzymałem się na podjeździe. Musieli się jej spodziewać. Byli uprzejmi i troskliwi..

Otworzyłem bagażnik i zaniosłem małą walizeczkę kobiety do drzwi. Ona sama została już usadzona na wózku inwalidzkim.

"Ile jestem panu winna?" Spytała, sięgając do torebki.

"Nic", powiedziałem.

"Trzeba zarabiać na życie", zaoponowała.

"Są inni pasażerowie," odpowiedziałem.

I nie zastanawiając się kompletnie nad tym co robię, pochyliłem się i przytuliłem Ją. Objęła mnie mocno.

"Dałeś staruszce małą chwilę radości", powiedziała. "Dziękuję".

Uścisnąłem jej dłoń, a następnie wyszedłem w półmrok poranka .. Za mną zamknęły się drzwi - był to dźwięk zamykanego Życia ..

Tego ranka nie zabierałem już żadnych pasażerów.Jeździłem bez celu, zagubiony w myślach. Co jeśli do kobiety wysłany zostałby nieuprzejmy kierowca, lub niecierpliwy aby zakończyć jego zmianę? Co gdybym nie podszedł do drzwi, lub zatrąbił tylko raz, a następnie odjechał?

Myśląc o tym teraz, nie sądzę, abym zrobił coś ważniejszego w całym swoim życiu.

Jesteśmy uzależnieni od poszukiwania emocjonujących zdarzeń i pięknych chwil, którymi staramy się wypełnić nasze życia.

Tymczasem Piękne Chwile mogą przydarzyć się nam zupełnie nieoczekiwanie, opakowane w to, co inni mogą nazwać rutyną. Nie przegapmy ich..
23:49, everydayitry
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 09 stycznia 2012
Hold Me Up
W życiu nie chodzi o to jak mocno możesz uderzyć, ale o to jak mocno możesz dostać i dalej iść do przodu.
— Rocky

23:00, everydayitry
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 stycznia 2012
Najtrudniej jest wstać, kiedy przewróciliśmy się o własne marzenia.
Mam wszystko czego potrzebuję - powietrze i czyste kartki papieru. Lubię rano wstać, nie wiedząc co się zdarzy, kogo spotkam, gdzie mnie rzuci los. Człowiek nigdy nie wie jaka przyjdzie karta, trzeba brać życie takim, jakie jest. Sprawić, by liczył się każdy dzień.
00:20, everydayitry
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 listopada 2011
Low rising
poniedziałek, 31 października 2011
Brudnopis
A co by było, gdyby nasze życie okazało się tylko brudnopisem jakiejś historii? Gdyby cały świat był poligonem doświadczalnym jakiejś lepszej, doskonalszej rzeczywistości? Wtedy naprawdę wszystkiego można się spodziewać.

22:43, everydayitry
Link Komentarze (1) »
czwartek, 13 października 2011
October
Jesień to podobno najlepsza pora do czytania książek, ponurość wieczorów wprowadza wielu do melancholijnych stanów. Niektórzy czytają inni zamykają się w sobie osiągając depresje, uważając, że wszystkiemu pogoda jest winna. 
21:47, everydayitry
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 lipca 2011
Credo :)
Najważniejsi są ludzie, jeżeli chcesz być szczęśliwy, staraj się więcej dawać niż brać.

Nie odpłacaj pięknym za nadobne, zemsta nie prowadzi do niczego dobrego, staraj się wybaczyć krzywdy, pielęgnowanie urazy działa przeciwko tobie.

Naucz się kochać siebie, jesteś niepowtarzalną, wyjątkową istotą. Na całym świecie nie ma „drugiego ciebie”.

Codziennie dziękuj Bogu za kolejny przeżyty dzień, zrób rachunek sumienia, pomyśl, co zrobiłeś dobrego.

Nie porównuj siebie z innymi, nikt nie jest doskonały.

Dbaj o swoje zdrowie, nie zaniedbuj badań profilaktycznych, pilnuj diety, spaceruj na świeżym powietrzu.

Rozwijaj się, nie bój się podejmować nowych wyzwań, nigdy nie jest za późno, żeby się czegoś nauczyć.

Pielęgnuj relacje z rodziną i przyjaciółmi.

Dziel się z innymi, jeżeli możesz sobie na to pozwolić, przeznaczaj jakąś sumę na działalność charytatywną.

Nigdy nie zapominaj, że życie jest piękne.


I wiesz po co żyjesz :)))))))
09:51, everydayitry
Link Komentarze (1) »
niedziela, 22 maja 2011
Hofbrauhaus









Wiesz kiedy zwykłą znajomość z człowiekiem można nazwać przyjaźnią? Gdy po tysiącu kłótniach, miliardzie przykrych słów, tysiącu rozstaniach, tysiącu cichych dni, kilkunastu miesiącach nie widzenia się Ty wciąż masz ochotę opowiedzieć wszystko dzwoniąc o 3 rano do tej właśnie osoby - Twojego przyjaciela.
15:01, everydayitry
Link Komentarze (1) »
niedziela, 17 kwietnia 2011
Chwila
sobota, 16 kwietnia 2011
Z pamiętnika prawdziwego mężczyzny

PIĄTEK 19.06.

Obudziłem się z nagle z przeświadczeniem, że odkryłem coś epokowego. No, może nie na miarę Nagrody Nobla, ale przynajmniej na jakieś porządne wyróżnienie bym zasłużył. Rzekomo najlepsze pomysły wpadają do głowy podczas snu. Postanowiłem pisać pamiętnik i przyśniło mi się, że kobieta jest jak automatyczna pralka. Każdą da się odpowiednio zaprogramować i będzie działa zgodnie z oczekiwaniami. Odpowiednie słowa, trochę ciepła i czułości, kwiaty, miła kolacja itd. itp. i program działa. Zawsze wiadomo, co,  kiedy i jak się stanie, i na co i jak zareaguje. Pralka i kobieta są w swym działaniu identyczne, z tą tylko różnicą, że pralki nie da się zapakować od tyłu.

SOBOTA 20.06.

Nie rozumiem dlaczego kobitom do seksu są potrzebne czułe słowa? Przecież gadanie podczas seksu to zbędne marnowanie czasu. Słowa rozpraszają, przeszkadzają i zmuszają do myślenia. A po cholerę przy seksie myśleć? Wczoraj kochałem się z żoną. Milczałem jak zawsze, no bo o czym tu gadać? O Księdzu Rydzyku i jego finansach, czy o fajansiarskiej polskiej piłce nożnej? O. Rydzyka nie lubię, a na piłce nożnej Stara się nie zna. No to milczę. A ona do mnie:

-Wiesz kochanie – a ja ją bzykam od tyłu – w Tobie już nie ma takiej czułości jak dawniej. Zaniedbujesz mnie. Mógłbyś chociaż czasami do mnie powiedzieć coś pieszczotliwie?

- Dupa wyżej KOCHANIE!!!

Lekarz powiedział, że szczęka może boleć jeszcze ze dwa tygodnie, ale złamania nie było.

PONIEDZIAŁEK 22.06.

Ja wciąż nie rozumiem kobiet, a swojej żony w szczególności mimo tylu lat małżeństwa. Wiecznie narzekają na swój wygląd. Za te jej maseczki, szmineczki, kremiki, piźdzki, to już bym sobie dawno mercedesa albo inne volvo kupił. Wczoraj narzekała, że ma małe piersi. Mówię jej:

- Kobieto nie masz większych zmartwień?

A ona mi narzeka, że się źle czuje, że powinna mieć większe, że może dałbym jej na silikony? Pojebało babę, jak nic. Więc jej mówię:

- Pocieraj sobie kilka razy dzienne papierem toaletowym między piersiami?

-A to pomoże? Będą większe?

- Dupie pomogło.

Dentysta powiedział, że tę jedynkę to da się wstawić, ale tylko na metalowym implancie. Z dwójką nie będzie problemów, bo się tylko trochę uszczerbiła.

WTOREK 23.06.

Dziś rano córka przyszła, żebym jej pomógł zawiązać buciki. No, to wiążemy i wiążemy. Uczę ją o zajączkach i pętelkach, o motylkach zawiązujących skrzydełka, na kokardkę i takich tam sznurówkowych historyjkach, a ona mnie nagle pyta:

- Tato!! A dlaczego dziewczynki mają mniejsze stópki od chłopców?

- Aby w przyszłości mogły stać bliżej zlewu.

Chłopakom w pracy powiedziałem, że mi  szczapa przy rąbaniu drewna odbiła. Swoją drogą widać, że to mamy córcia – ma to pierdolnięcie gówniara.

PIĄTEK 24. 07

Kochany Pamiętniczku, przepraszam, że mnie tu tak długo nie było.

Ale w niedzielę przy śniadaniu w zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z żoną na tematy religijne. Żona twierdziła, że kobieta to lepszy „produkt” Boga niż mężczyzna. Więc jej przypomniałem, że to mężczyznę stworzył Bóg jako pierwszego. A ona mi na to:

- Taaa… bo musiał zacząć od zera.

No szlag mnie trafił na gadzinę jedną hodowaną na mym męskim łonie to jej odszczeknąłem:

- Yhm. A jak chciał stworzyć kobietę to się potknął i powiedział „Kurwa”. I słowo ciałem się stało.

Na OIOM-ie trzymali mnie tylko przez tydzień. Chirurg szczękowy powiedział, że miałem szczęści, że szczęka mi się w mózg nie wbiła. Mój wstrząs mózgu to byłby przy tym pikuś. Dopiero wczoraj mnie wypisali.

SOBOTA 25.07.

Kobiety to zawsze mają jakieś pretensje. Wiecznie coś im się nie podoba i nie wiedzą czego chcą. Pamiętam jak byłem przy urodzeniu córki. Żona darła się jak głupia:

- Zróbcie coś z tym. Dajcie mi jakieś lekki. Ratunku to boli!!! To Ty powinieneś tu leżeć za mnie i skręcać się z bólu!!! To Ty mi to zrobiłeś!!!

Nie chciałem być niczemu winny jak zawsze, więc jej przypomniałem:

-Nie pamiętasz? Chciałem ci go wsadzić w pupę, ale powiedziałaś, że to będzie zbyt bolesne.

Lekarz wylądował na urazówce. Mnie nie sięgnęła. Wróciłem po dwóch tygodniach, jak wytrzeźwiałem, a ona się uspokoiła. Baby to zawsze zwalają winę na nas.

NIEDZIELA 26.07.

I niech mi ktoś powie, że kobiety nie myślą permanentnie, tak jak mężczyźni, o seksie. Siedziałem wczoraj wieczorem w barze z kolegą i tłumaczyłem mu jak smakuje ogolona cipka, bo on nigdy takiej nie miał szansy popróbować. Nie wiedziałem jak mu wytłumaczyć więc mu mówię:

- Wyobraź sobie, ogoloną cipkę i różowego Chupa Chups.

- No i?

- Więc ogolona cipka smakuje, jak ten lizak.

- A jak smakuje owłosiona?

-Jak lizak spod szafy.

Chyba nie zrozumiał. Bez flaszki nigdy nie zrozumie, więc idziemy do baru. Podchodzę i zamawiam dwie szklanki Whisky. A barmanka do mnie:

- Z lodem czy bez?

- Bez loda. – odpowiedziałem – Kolega nie będzie czekał.

I co? Nawet barmance lody w głowie. I niech mi któraś teraz powie, że tylko faceci ciągle myślą o seksie.

ŚRODA 29.07.

Po wczorajszej akcji poszedłem do pracy. Tym razem się udało. Miałem tylko pobite oko i rozcięte usta. Nie chciałem znowu sprzedawać, że to od rąbania drewna, więc przyznałem się, że to żona mnie pobiła. Chłopaki pytali: - Za co? No więc, powiedziałem im, że za to, że podczas seksu powiedziałem, do niej na „Ty”. Nie uwierzyli.

A co? Miałem im powiedzieć, że w trakcie ona do mnie powiedziała: - No już ze trzy miesiące się nie kochaliśmy. A ja jej odpowiedziałem: - Chyba Ty.

To i tak dobrze, że się skończyło, jak skończyło, a nie tak, jak wtedy, gdy wylądowałem ze wstrząsem mózgu, gdy dostałem w ryja mrożonym kurczakiem. Kurde seksu mi się zachciało wtedy przy lodówce. Przecież przy lodówce chyba każda lubi. Szkoda tylko, że nie w Tesco.

PIĄTEK 31.07.

Kochany pamiętniczku dzisiaj robię eksperyment. Chcę sprawdzić kto jest moim najlepszym przyjacielem: pies czy żona? Zamknę oboje na noc w bagażniku mojego Zaporożca. Zobaczymy, kto się będzie cieszył rano, że mnie znowu widzi.

Znalezione tutaj.
17:37, everydayitry
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 marca 2011
Yes!
Ależ ten czas leci - mamy już praktycznie połowę marca, zaraz kalendarzowa wiosna się zaczyna, bo za oknem już jest. 

Maj w tym roku znowu przełomowy, co mnie bardzo cieszy. Można powiedzieć, że jest to regułą od dobrych kilku lat. 

W najbliższych planach Bruksela (marzec), Ystad i Kopenhaga (kwiecień) i Monachium (maj). 

10:02, everydayitry
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 lutego 2011
Lwik :)
Znalezione na wykop.pl

"Kobieta na filmie znalazła tego lwa umierającego. Zabrała go i opiekowała się nim. Gdy poczuł się lepiej, dogadała się z zoo, by zabrało lwa i stworzyło mu nowy dom. Ten film nakręcono kiedy przyszła do zoo po jakimś czasie zobaczyć, jak się miewa. Zobaczcie, jaka jest reakcja lwa, kiedy ją ujrzał."

sobota, 29 stycznia 2011
A czy Ty wygrałeś kiedyś w lotto?
18:09, everydayitry
Link Komentarze (3) »
wtorek, 28 grudnia 2010
Najlepszy filmik roku 2010
11:12, everydayitry
Link Komentarze (1) »
wtorek, 21 grudnia 2010
Piękno leży w oku obserwatora
Muzyka: Dreamscape - 009 Sound System



18:29, everydayitry
Link Dodaj komentarz »
All I want for Christmas is...


The best feeling in world is seeing someone smile and knowing that you were the reason why.

12:15, everydayitry
Link Komentarze (1) »
wtorek, 14 grudnia 2010
Double rainbow




I w tym cały sekret - że niektóre historie są niedokończone, jakby przerwane w połowie. A wtedy tkwią w nas tym mocniej, bo kiedy nie zamkniemy jakiegoś etapu, nie możemy przejść do następnego. "
17:40, everydayitry
Link Komentarze (1) »
niedziela, 21 listopada 2010
Pozytywnie


motyl- bardzo delikatne słowo. zwiewne, zupełnie jak ... motyl.

po angielsku też jest delikatne- butterfly. na piśmie niekoniecznie to widać, ale proszę mi uwierzyć- ono brzmi jak aksamit. jest takie ... maślane.

po francusku, z kolei, śliczne, drobniutkie- papillon.

po hiszpańsku, urocze- mariposa.

po rosyjsku, kochane- baboćka.

a po niemiecku SCHMETTERLING! no cóż.


01:13, everydayitry
Link Komentarze (3) »
środa, 17 listopada 2010
Milky way
18:04, everydayitry
Link Dodaj komentarz »
sobota, 13 listopada 2010
Wyjątkowość nie polega na idealności.
Pożytki płynące z dobrego planowania codziennej pracy pokazuje znana historyjka, której bohaterem jest znany amerykański biznesmen - Charles Schwab. Gdy Schwab piastował funkcję prezesa Betlehem Steel, zwrócił się pewnego dnia do jednego ze swoich konsultantów, Ivy'ego Lee, z niecodzienną propozycją: "Naucz mnie jakiegoś sposobu, pozwalającego zrobić więcej rzeczy w tym samym czasie - powiedział. - Jeżeli ci się uda, sam wyznaczysz sobie honorarium. Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku" - dodał na wszelki wypadek.

Lee wręczył Schwabowi kartkę papieru i powiedział: "Wypisz najważniejsze rzeczy, które masz jutro do zrobienia i ponumeruj je, zaczynając od najistotniejszej. Gdy przyjdziesz rano do pracy, zacznij od razu zajmować się numerem jeden i nie zmieniaj zajęcia, dopóki nie skończysz. Przejrzyj listę jeszcze raz, żeby sprawdzić, czy na pewno wyznaczyłeś wczoraj właściwe priorytety, i zacznij zadanie numer dwa.

Jeśli realizacja któregoś zadania zajmie cały dzień, nie przejmuj się tym. Pozostań przy danym zajęciu, dopóki nie zmieni się hierarchia zadań i wciąż zajmuje ono pierwsze miejsce na liście. Jeżeli nie uda ci się skończyć wszystkich zadań, to znaczy, że tak czy owak nie udałoby ci się tego zrobić, nawet przy użyciu innej metody, a bez wprowadzania jakiegoś systemu prawdopodobnie nie podjąłbyś w ogóle decyzji, które zadanie jest najważniejsze.

Postaraj się codziennie przestrzegać tego zwyczaju. Jeżeli uznasz, że sprawdza się w twoim przypadku, wprowadź go do swojego zespołu. Sam zdecyduj, jak długo trzeba sprawdzać ten system. Potem wyślij mi czek na sumę, która twoim zdaniem oddaje wartość tego pomysłu"

Kilka tygodni później Lee dostał od Schwaba czek na 25 tys. dolarów razem z krótkim listem zawierającym wyznanie, że jego zalecenie okazało się najpożyteczniejszą poradą, jakiej wysłuchał w życiu.



Za: Men's Health
19:18, everydayitry
Link Komentarze (2) »
czwartek, 11 listopada 2010
ATB - nowy album już w kwietniu :)


Tak, nowy album studyjny ATB pojawi się w kwietniu 2011, natomiast 31 grudnia tego roku będzie można posłuchać DJ In the Mix Vol. 6

Na mixie znajdzie się między innymi nowa wersja Ecstasy.

Andre napisał tak:
BTW... this Ecstasy Version will be added on "The DJ 6" as well. Originally I produced it just for my DJ Gigs. But I got too much requests for this Version. So I think some of you are happy to have the opportunity to get it.

16:56, everydayitry
Link Dodaj komentarz »
The power of reggae!
11:29, everydayitry
Link Dodaj komentarz »
Sex on fire
My na ziemi przejazdem,
więc szanujmy dzień każdy.




01:50, everydayitry
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 listopada 2010
You Don't Have A Clue
History is largely told as a chronicle of great people doing great things. But, for most of us, life is not made up of big moments. It's made up of small moments.

And with every small choice, with every small decision, we are defining ourselves.


Are we proud of ourselves, or are we disappointed by who we've become?

Life rarely turns out the way that we plan. The unexpected happens, and it surprises us with new and exciting possibilities.


22:12, everydayitry
Link Komentarze (2) »
niedziela, 07 listopada 2010
This fall


i uspokoi każdy nerw
zabawnie pomarszczy dłonie
a kiedy zaśniesz
wiernie będzie przy tym łóżku stać
i taką wodą być...
19:46, everydayitry
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22